Eksperyment

Przez cały ubiegły tydzień starałem się być jak najmniej obecny w social media.

Tak samo nieobecny byłem na instagramie jak i facebooku. Na isnta nie dałem nawet znać, że wrzuciłem posta. To samo na twitterze.

Tam dałem znać w piątek, że dokonywałem jakiegoś eksperymentu, ale nie dałem znać jakiego.

Cały eksperyment miał na celu pokazaniu mi skąd czerpią się największe wyświetlenia na moim blogu.

Który z kanałów społecznosciowych da mi większe wyświetlenia. Czy samo fb, czy może instagram i twitter.

Co ciekawe to był pierwszy post w tym roku którego nie wrzuciłem w poniendizałek, a wtorek. To było w połowie zamierzone.

Dlaczego w połowie?

Z jednej strony nie wiedziałem o czym mam napisać, jakiś brak weny i kreatywności. Ale jednak wpadłem o czym by dać wam znać.

Zrobiłem kawe, odpaliłem muzykę i po prosut zacząłem pisać, tak też powstał tamten wpis.

Nie był jakiś to najlepszy wpis na moim blogu, ale dał mi perspektywę na najbliższe dni tego roku.

Wyniki

Tak wygląda graficzne przedstawienie wyświetleń w ciagu tygodnia. Były po prostu słabe.

Tak zaś wyglądają dwa tygodnie ( czyli ten tydzień + zeszły razem wzięte )

Piątek przyniósł mi bardzo dobry wynik. Nie wiem niestety dzięki czemu jest to spowodowane, czy to insta story które wrzucałem, czy po prostu boty wpadły na mój blog.

Nie mam pojęcia.

Podsumowanie

Wiem, że nie zrezygnuje z social mediów, jest to dla mnei nie opłacalne. Powiem więcej chciałbym zacząć posty sponsorowane by mieć dostęp do większej publiki.

A no i w niedługim czasie również zaczną się pojawiać posty z giełdy. Zacznę je w wątku dziennik spekulanta.

Jeśli chcesz wiedzieć, jak dalej potoczy się moja droga w dążeniu do wolności. Zapraszam do dalszego śledzenia bloga, oraz moich mediów społecznościowych. Twitter Facebook Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *