Jak realizować zamierzone cele + mój przykład

Jak realizować zamierzone cele?

To jest dobre pytanie na start. Sam miałem często z tym problem, że coś sobie zaplanowałem wieczorem, a rano nic z tego nie wychodziło. Bo, no właśnie bo wymówki.

Najczęstszym błędem jaki popełniałem przy realizowaniu celów które jakoś sobie postanowiłem to złe rozplanowanie. Na temat planowania poczytacie tutaj. Jeśli mamy dobrze zaplanowany czas to prościej jest później go zrealizować.

Najłatwiej będzie po prostu zrobić co trzeba teraz a nie później. Odkładanie na potem które nigdy nie następuje to jedna z najpopularniejszych wymówek. Niestety lubimy sobie powiedz – A zrobię to sobie za godzinkę, a teraz się położę – NIE! To jest najgorsze. Pomyśl teraz ile razy miałeś/aś taką i jak ci poszło dalej? Pamiętaj by być ze sobą szczerym.

Ja nie zliczę w pamięci ile razy sobie odkładałem coś na potem a nie udawało mi się dotrzymać słowa samemu sobie.

Jeśli chce ktoś znać jedną i nie zastąpioną zasadę na to jak realizować plany to po prostu ZRÓB TO CO MASZ ZROBIĆ TERAZ A NIE POTEM.

A jeśli ktoś chce poczytać jeszcze trochę to zapraszam dalej.

Motywacja vs. Dyscyplina

Ohh ile razy to ja razy wieczorami po obejrzeniu jakiegoś motywacyjnego filmu byłem gotowy do działania i zmieniania świata, a rano wstawałem poszedłem do szkoły wracałem do domu, i po prostu siadałem do komputera i grałem do wieczora.

Motywacja w moim wypadku to jak stok siana. Szybko się pali, dobra podpałka ale no właśnie szybko się wypala. U ciebie może jest inaczej, jeśli tak to super! Jeśli nie to na pewno będzie ci lepiej z dyscypliną.

Dyscyplina to zbawienie dla osób, dla których motywacja nie jest niczym specjalnym i działa na nie krótko. Jak by zapytać mistrzów w swojej dziecinie sportowej ile razy mieli ochotę nie iść na trening bo im się po prostu nie chciało a poszli, to myślę że nie była by to 2 cyfrowa liczba.

Ale to dzięki dyscyplinie i zawziętości mistrzowie dochodzą dokąd dochodzą.

Mój przykład

Moim przykładem jest ten post.

Miałem problem by do niego usiąść i go napisać. Naprawdę, nie potrafiłem się przemóc, a gdy wchodziłem na panel admina to patrzyłem w statystki wyświetleń i się zastanawiałem dlaczego nie rosną. A jak mają rosnąć skoro nie wrzucam niczego nowego? No i znowu otwierałem wpisy by napisać coś nowego, ale nie potrafiłem klikać w klawiaturę.

Ale jednak post się pojawia, bo no właśnie, bo dyscyplina. Udało mi się przemóc i wyjść ze strefy komfortu by robić coś więcej. (O tym dlaczego warto robić coś więcej poczytacie tutaj). Po prostu usiadłem i w dwa dni zrealizowałem wpis nad którym siedziałem 2 tygodnie i nic nie napisałem. Wystarczy usiąść i zacząć robić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *