Praca w gastronomii, słowem wstępu.

Moje doświadczenie pracy w gastronomii, zaczęło się jakoś w listopadzie 2017 r. tam poraz pierwszy podjąłem prace w lokalnym barze. Praca nie była skomplikowana.

Do moich obowiązków należało podłączyć kega, obsłużyć gości i zachować czystość na stanowisku pracy. Nic trudnego. Płaca może nie była najlepsza, ale moja ekscytacja, że to pierwsza praca była na tyle duża, że miałem ochotę przebywać tam dziennie.

Niestety po okresie jakoś dwóch miesięcy rozstałem się z tamtym barem i można powiedzieć, znów byłem bezrobotny.

Następnie jakoś w kwietniu zacząłem pracę w następnym barze. W mieście obok. Lepsza płaca, niestety musiałem dojeżdżać czasem prawie 45 min. Przez korki i złe warunki na drodze.

Tam popracowałem z jakieś dwa, lub trzy miesiące, i sam odszedłem ze względu na dojazdy. Praca jak i ekipa była naprawdę wporządku i dobrze wspominam ten czas.

Później miałem już dłuższą przerwę od pracy w gastronomii. Dopiero ostatnio wróciłem, był to na przełomie października / listopada. I aktualnie pracuje jako dostawca jedzenia.

Chciałem być barmanem, ale nie pije alkoholu a musiał bym testować własne drinki, co było dla mnie nie dopuszczalne. Na szczęście szukali kierowce i tak oto jestem.

Praca w gastronomii: Plusy

Jak dla mnie plusami takiej pracy jest przedewszystkim praca z ludźmi.

Jeśl chodzi o mnie jest to bardzo ważne by mieć właśnie kontakt i możliwośći poznania nowych osób, czy wymienienie się poglądami na różne tematy.

Wiele też zależy od ekipy do jakiej trafimy, mi póki co nie zdarzyło się w gastronomii trafić na złych ludzi. Raczej wszyscy są pozytywnie nastawieni do siebie nawzajem.

Następnym plusem są napiwki.

Jeśli pracujemy jako barman, kelner, lub dostawca pizzy możemy liczyć właśnie na napiwki. Ludzie w polsce nie mają jeszcze takiej mentalności jak na zachodzie, ale idzie z tym coraz lepiej.

W większych miastach z samych napiwków można zrobić czasem dniówke.

Zniżki pracownicze, to następny spory plus. Jeśli pracodawca jest fair w stosunku do swoich pracowników, możemy liczyć na zniżki w postaci 20-50% na np. jedzenie w czasie pracy.

Jest to bardzo fajna opcja jeśli ktoś mieszka sam.

W takim McDonald’zie mcwrap dla pracownika kosztuje 4zł

Elastyczny grafik. W każdym z moich aktualnych miejsc pracy miałem możliwość połączenia szkoły i właśnie pracy. Dogadanie się, z współpracownikami w sprawach godzin jest przeważnie do zrobienia.

Możliwość awansu. Jeśli ktos jest ambitny i pracowity, bardzo szybko może awansować. Osobiście uważam, że możliwosć rozwoju w pracy jest bardzo ważna.

Niski próg wejścia. By pracować w gastronomii wystarczy tak naprawdę tylko posiadać książeczkę zdrowia. Całą resztę jesteśmy w stanie nauczyć się już faktycznie za barem / na sali. Chyba, że celujemy w bycie kucharzem tu już warto potrafić coś ugotować.

Praca w gastronomii: Minusy

Głównym minusem jak dla mnie pracy w gastronomii są uciążliwi klienci.

Tak jak lubię pracę z ludźmi i właśnie rozmowę z nimi. Tak wiele razy zdarzyło mi się, zamykać bar koło 2-3 w nocy i nagle fala nowych gości, którzy przyszli ,,na małe piwo” i w tedy już wiadomo, że nie wyjdziemy z pracy za szybko.

Stres. Jeśli ktoś sobie nie radzi ze stresem, nie polecam pracy barmana, lub kelnera. Często osoby na tych stanowiskach zmagają się z wieloma przeciwnościami. Uciążliwy klient, czy zwrot z sali na kuchnie, ponieważ danie było za zimne / za ciepłe.

Tak serio, danie było za ciepłe.

,,Wydarzenia okolicznościowe” Sprawy związane z mistrzostwami świata w piłke nożną, siatkówkę czy piłke ręczną. Jest jednoznaczne z ponad przeciętynm ruchem tego dnia.

Większy ruch to niby większa możliwość na napiwki, ale też dużo więcej pracy. Goście oczekują szybkiej obsługi, ale gdy jest 3 razy więcej zamówień, jest to po prostu ciężkie.

Pamiętam, jak rzutnik w pracy podczas mistrzostw świata przestał wyświetlać kolory prawidłowo. Oburzenie ze strony gości było wiadome, ale nie była to wina nas barmanów. A jednak na nas spadła cała odpowiedzialność.

Praca w gastronomii: Podsumownaie

Praca w gastronomii jest to bardzo fajny i całkiem przyjemny sposób na pierwszą pracę, jeśli spełniamy kilka warunków. Możemy poznać masę ludzi, i zarobić druga wypłatę z napiwków, ale niestety, jeśli nie lubisz pracy z innymi, czy jesteś słabo odporny na stres nie polecam zaczynać tam swojej kariery.

Szybko można się zniechęcić i mieć niechęć do chodzenia, do takiej pracy.

Sam polecam wszystkim prace jako kelner / barman / dostawca jedzenia. Nie jest to nic skomplikowanego, a zarobki są równomierne z wymogami które musimy spełnić.

Mozliwość rozowju w takiej pracy jest również bardzo fajna sprawą, ale bądźcie gotowi na mycie talerzy i obieranie ziemniaków jeśli nic się nie będzie działo!

Jeśli chcesz wiedzieć, jak dalej potoczy się moja droga w dążeniu do wolności, zapraszam do dalszego śledzenia bloga, oraz moich mediów społecznościowych. Twitter Facebook Instagram

2 Replies to “Praca w gastronomii, słowem wstępu.”

    1. To prawda! Niestety w moim mieście jako kierowca nie zarobie wiele z napiwków, mogę liczyć na dodatek w postaci 20-50zł miesięcznie. Czy to dużo? Jasne, że tak znajomy pracuje w Katowicach w jako kierowca dowozi pizze. Dla niego 20-50zł to napiwek dzienny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *